Wycieczka do parku

09 sierpień 2012 :  

Prywatne

Niedawno wybrałyśmy się do parku Buczyna w Górze Ropczyckiej i przypomniałam sobie historię Katarzyny Starzeńskiej, która niegdyś w Górze Ropczykiej mieszkała a park byl miejscem jej miłosnych schadzek. Jej historię parę lat temu opisałam a artykuł ukazał się w gazecie Reporter Nr 20(27)/2008 (ależ to już dawno było).

Oto artykuł zapraszam do lektury.

La Belle Gabriele z Góry Ropczyckiej

O Katarzynie Starzeńskiej zwanej La Belle Gabrielle kronikarze napisali: „Była matką czworga nieślubnych dzieci, zaś w swym kalendarzu, skromnie licząc, miała ponad sześćdziesiąt ofiar naiwnej miłości". Córka Gabriela Jaworskiego, właściciela Góry Ropczyckiej, była jedną z najbardziej znanych w XIX wiecznej Europie specjalistką od łamania męskich serc.

Temperament odziedziczyła po ojcu

Pod koniec XVIII wieku Gabriel Jaworski był właścicielem ogromnego starostwa ropczyckiego. Pan Jaworski uwielbiał się bawić i używać życia. Miał też słabość do pięknych kobiet. Kochał bale, polowania, sąsiedzkie wizyty i wszelkie cielesne uciechy. Żona Gabriela umarła niedługo po porodzie. Zostawiła mu córkę Katarzynę. Pan Jaworski nie chciał się sam podejmować wychowania jedynaczki. Jej edukację powierzył żonie brata – Annie Jaworskiej. Katarzyna zamieszkała w majątku wujostwa w Stanibabach w ówczesnej Galicji wschodniej.

Uświadamiała ją starsza kuzynka

Wychowywała się wspólnie z kuzynką – Zuzanną. Dziewczęta bardzo się zaprzyjaźniły. Zuzanna uświadamiała Katarzynę o zakazanych urokach życia. Było to o wiele ciekawsze od wszystkich nudnych przedmiotów przerabianych z francuskimi nauczycielkami. Już wtedy Zuzanna z Katarzyną w zacisznych kątach pałacu i parku całowały się z licznie odwiedzającymi Stanibaby kuzynami i ich przyjaciółmi.

We Lwowie podrywały studentów i oficerów

Gabriel Jaworski uważał, że będzie lepiej jeżeli panienki dalszą edukację otrzymają w mieście. Anna z córką i bratanicą zamieszkały we Lwowie. Kuzynki mimo napiętego programu zajęć wcale się nie przepracowywały. Korzystając z tego, że Anna często wyjeżdżała chodziły do lasku Longchampsa, do ogrodu Jabłonowskich i romansowały z oficerami i studentami. Do Anny doszła pogłoska, że hrabianki ciągle flirtują. Spostrzegła, że rzeczywiście znają zbyt wielu młodych ludzi, którzy wciąż nim przysyłają liściki, książki z zakreślonymi ustępami, kwiaty i cukierki. Anna nie chciała, aby o tym dowiedział się Gabriel. W porozumieniu z nim wyjechała z panienkami do Wiednia dla dopełnienia ich edukacji. Niestety i tam dziewczęta szybko postarały się o tłum wielbicieli.

Odebrała jej kochanka

W listopadzie 1798 r. pan Jaworski przyjechał do Wiednia odwiedzić córkę. Nie zastał jej w domu. Była tylko zapłakana Zuzanna. Z początku nie chciała zdradzić gdzie jest Katarzyna, lecz później zeszła z nim do powozu i podała adres woźnicy. Gdy przyjechali na miejsce Gabriel zastał swoją szesnastoletnią córkę na pół rozebraną chowającą się za szafę i młodego porucznika huzarów pośpiesznie zapinającego mundur. – To za to, żeś odebrała mi kochanka. – krzyknęła do kuzynki Zuzanna.

Ojciec zamknął ją w klasztorze

Gabriel natychmiast zabrał Katarzynę z Wiednia i przywiózł do Góry Ropczyckiej (wcześniej wyeksmitował wszystkie kochanki). Jednak i tutaj Katarzyna nie wytrzymała długo bez romansu. Ojciec przyłapał ją całującą się z synem administratora. Pan Jaworski wywiózł jedynaczkę do klasztoru benedyktynek w Staniątkach między Bochnią a Wieliczką. Zapowiedział jej, że zostanie tam aż znajdzie dla niej męża. Poszukiwania odpowiedniego kandydata na męża trwały zaledwie dziewięć miesięcy. Konkurentów do pięknej i posażnej jedynaczki nie brakowało.

Wyszła za mąż za ichtiologa

Odpowiednim kandydatem okazał się Ksawery Starzeński z Grabownicy koło Brzozowa. Był to oryginał trochę dziwak. Interesował się głównie życiem ryb. Cały pałac w Grabownicy wypełniały liczne akwaria, zaś w parku znajdowały się stawy i sadzawki. Starzeński sprowadzał ze świata rozliczne gatunki ryb, krzyżował je ze sobą, robił różne doświadczenia, badał, obserwował. Widok pięknej Katarzyny sprawił, że Starzeński zapomniał o zimnych rybach, a jego zainteresowanie przeniosło się na gorącokrwistą pannę. Oświadczył się bezzwłocznie. Ślub odbył się w 1799 roku. Młodzi osiedli w Grabownicy. Katarzyna szybko się znudziła flegmatycznym ichtiologiem.

Ulubienica księżnej marszałkowej Izabelli Lubomirskiej

Państwo Starzeńscy bywali w Łańcucie u księżnej marszałkowej Izabelli Lubomirskiej. Piękna Katarzyna zyskała sympatię zarówno księżnej jak i licznie odwiedzających ją arystokratów. To księżna Lubomirska uznała, że piękna Katarzyna powinna być nazywana La Belle Gabrielle. Pani Starzeńska zaczęła używać życia. Łamała serca okolicznych arystokratów. Okolica huczała od plotek. Zrezygnowany Ksawery powrócił do swoich cichych i spokojnych ryb, pozwalając żonie na miłosne przygody.

Zasłynęła na paryskich salonach

Ponieważ Ksawery pragnął się spotkać z francuskimi uczonymi a Katarzyna marzyła dawno o paryskich salonach państwo Starzeńscy w 1803 r. wyjechali do miasta, które było centrum kulturalnym i towarzyskim Europy. La Belle Gabrielle chętnie włączyła się w nurt życia „napoleońskich" salonów. Najczęściej bywała u Julii Recamier. Katarzyna była tam mile widziana. Przy niej słynna Julia schodziła na dalszy plan. Wielbiciele zajmowali się głównie piękną Polką. Podczas jednego z przyjęć Katarzyna poznała Eugeniusza de Beauharnais, syna Józefiny i pasierba Napoleona, późniejszego wicekróla Italii. Miłość Katarzyny i Eugeniusza stała się głośna. Józefina nie chciała, aby związek przeszkodził synowi w zrobienie kariery politycznej. Zaprosiła zatem Katarzynę na szczerą rozmowę, w wyniku której Starzeńscy po kilku dniach opuścili Paryż. Po przybyciu do Grabownicy La Belle Gabrielle urodziła syna, którego ojcem był Eugeniusz. Dziecko to jednak wkrótce zmarło.

Podobała się Ksaweremu Prekowi

Lista uwiedzionych przez Katarzynę była długa. Znalazł się na niej jeszcze między innymi Stanisław Prek z Nozdrzca, uczestnik wojen napoleońskich, brat pamiętnikarza Ksawerego Preka. Słynny pamiętnikarz również uważał Katarzynę za niezwykle piękną. – Była wzrostu dobrego, figury pięknej, nadobnej, ciała białego, twarzy owalnej, oczów czarnych, dużych, wspaniałych, zachwycających, brwi trochę okrągłych, ust równych, zębów nadzwyczaj białych. Posiadała piękność, która rzadko da się widzieć, tak dalece, że ludzie obcy ją podziwiali – opisuje ją Ksawery Prek.

Katarzyna nie opłakiwała śmierci męża

Między Stanisławem Prekiem a Starzeńskim doszło do pojedynku skutkiem którego ten ostatni został poważnie ranny. W 1828 r. Ksawery Starzeński zmarł. Żałoba Katarzyny nie trwała długo. W dwa lata po śmierci Ksawerego była już żoną Józefa Benedykta Pawlikowskiego z Medyki. Był to bardzo krótki związek. Po 44 dniach małżeństwa Józef zmarł ponoć po upojnej nocy jego serce nie wytrzymało.

Chciała odpokutować swoje winy w klasztorze

Kolejne lata życia Katarzyna spędziła na podróżach do Francji, Włoch. Często bywała w Górze Ropczyckiej gdzie mieszkał jej syn Kazimierz. Ostatnie lata życia spędziła w Krakowie. Widywano ją w klasztorze bernardynek, jak szorowała posadzkę albo leżała krzyżem w kościele prosząc Boga o wybaczenie. Zmarła 1862 r. mając 80 lat. Pochowano ją w Krakowie, a po kilku miesiącach trumnę przywieziono do Góry Ropczyckiej.

Losy Katarzyny Starzeńskiej obok postaci takich jak Wacław Rzewuski opisał w książce „Siedem ekscelencji i jedna dama" (pierwsze wydanie Tow.Wyd. Rój., Warszawa 1939) Aleksander Piskor, poświęcając jej najdłuższy z zawartych tam esejów biograficznych.

 

Magdalena Tobiasz-Dawidowicz

 

A teraz po parku oprowadzi Apolonia. Na zdjęciu poniżej kaplica grobowa rodziny Starzeńskich.

gora_ropczycka_7

gora_ropczycka_6

gora_ropczycka

w parku również i takie bajkowe miejsca

gora_ropczycka_1gora_ropczycka_4gora_ropczycka_5

Komentarze  

 
0 #1 Marta 2013-01-26 21:29
Klimat trzech pierwszych zdjęć PRZECUDOWNY !!! :)
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

hello! Studio